PC_Workman / technology
Technology · PRO

Czego Twój komputer
nauczył się o sobie

Większość monitorów zapomina wszystko w chwili, gdy je zamkniesz. Ten pamięta — i im dłużej działa, tym lepiej zna Twoją maszynę.

Autor: Marcin Firmuga·2026-06-19·7 min czytania·Technology

Zamknij HWiNFO. Zamknij Afterburnera. Otwórz jutro — co pamięta o Twojej maszynie? Nic. Startuje od zera i porównuje dzisiejsze 78°C do tego samego progu, który pokazuje każdemu komputerowi na świecie. Nie ma pojęcia, że Twoja karta w tej grze zawsze trzyma 71°C, a dziś po cichu robi 77 przy tym samym obciążeniu, w tym samym pokoju.

Monitor bez pamięci może Cię zaskoczyć dopiero po fakcie.

Więc w v1.8.0 dałem PC Workmanowi pamięć, która naprawdę się kumuluje — żywy model Twoich temperatur i napięć per obciążenie, który uczy się przez całe życie instalacji. I miejsce, w którym możesz to oglądać: Learning Center. Oto co siedzi pod maską.

Dlaczego „ostatnie 14 dni” nigdy nie wystarczało

Pierwsza wersja silnika termicznego patrzyła na przesuwne okno 14 dni. Lepiej niż sztywny próg — przynajmniej uczył się czegoś z Twoich danych — ale zapominał. Cokolwiek starsze niż dwa tygodnie wypadało z tyłu okna i znikało. To znaczy, że nigdy nie odpowiedziałby na jedyne pytanie, które dla sprzętu naprawdę się liczy:

„Czy mój idle grzeje się bardziej niż dwa miesiące temu?” Okno nie widzi dryfu. Z definicji zna tylko niedawną przeszłość. A dryf — wypompowana pasta, narastający kurz, starzejące się kondensatory — to dokładnie ten powolny problem, który chcesz złapać wcześnie.

Welford: uczenie, które się kumuluje i nigdy nie czyta przeszłości od nowa

Okna już nie ma. Zamiast co kilka minut skanować bazę i liczyć wszystko od zera, silnik wgniata teraz tylko nowe próbki w bieżący akumulator algorytmem online Welforda — jedną z tych cichych, numerycznie stabilnych metod z 1962 roku, które po prostu działają:

n    += 1
delta = x − mean
mean += delta / n
M2   += delta × (x − mean)

Trzy liczby na obciążenie — licznik, bieżąca średnia i M2 (suma kwadratów odchyleń). To cała pamięć. Z tych trzech program wyprowadza średnią i odchylenie standardowe w dowolnej chwili, oraz „zakres normalny”, który widzisz na ekranie.

Cicha magia tkwi w tym, czego to nie robi. Nigdy nie trzyma całej historii w RAM-ie i nigdy nie czyta starych wierszy ponownie. Każdy rebuild dotyka tylko tego, co przyszło od ostatniego razu. Dzięki temu bieżące statystyki przeżywają nawet przycięcie surowych snapshotów po 90 dniach — pamięć zostaje w maleńkim pliku JSON długo po tym, jak dane, które ją zbudowały, znikną. Uczenie kumuluje się przez całe życie instalacji, nie przez stałe okno. Im dłużej to chodzi, tym więcej naprawdę wie.

Statystyka z lat '60. Nudna, przewidywalna — i właśnie dlatego ufam jej przy Twoim sprzęcie. Statystyka nie halucynuje.

Per obciążenie, żeby „78°C” wreszcie coś znaczyło

Jedna liczba dla „Twojej normalnej temperatury” jest bezużyteczna, bo 78°C nic nie znaczy bez kontekstu. Więc każdy snapshot ląduje w jednym z pięciu kubełków obciążenia — bezczynność, lekki, średni, intensywny, gaming — i każdy kubełek ma własny akumulator.

Teraz ten sam odczyt rozdziela się na dwa:

OdczytWerdyktDlaczego
82°C w bezczynnościkrytycznyTwoja norma idle to może ~37°C. 82 to wiele odchyleń dalej — coś jest nie tak
82°C w grzenormalnyTwoja norma gaming to może ~80°C. 82 siedzi w samym środku Twojego nauczonego zakresu

Ta sama liczba, przeciwny werdykt — oceniony z-score'em względem właściwego kubełka, nie globalnego progu 85°C, który ktoś raz zahardkodował. To też powód, dla którego przestał krzyczeć „wilk” podczas normalnego grania: 82°C w grze i 82°C w bezczynności to już nie ten sam alarm.

Learning Center: zobacz, jak myśli

To wszystko było dotąd niewidzialne — działo się w tle, brane na wiarę. W v1.8.0 to panel, który możesz otworzyć, w Monitoring & Alerts. Learning Center pokazuje na żywo:

Jest świadomie uczciwy co do tego, czego jeszcze nie wie. Kubełek, którego ledwie dotknąłeś, pokazuje 12 próbek, a nie pewny siebie udawany zakres. Twierdzi, że zna tylko to, co naprawdę widział — co po paru tygodniach normalnego używania jest już sporo.

Wie też, kiedy nie alarmować

Strona napięciowa używa tego samego pomysłu, ale z medianą i MAD (medianowe odchylenie bezwzględne) zamiast średniej i sigmy — bo pojedynczy skok ciągnie średnią w górę, rozszerza pasmo, i następny skok przechodzi niezauważony. Mediana nawet nie drgnie. Na wierzchu siedzą klasyczne reguły Nelsona ze Statystycznej Kontroli Procesu: samotny skok, skupisko 2 z 3, dziewięć punktów po jednej stronie, sześciopunktowy trend.

I, co kluczowe, potrafi cofnąć alarm. Skok 12V przy zmianie obciążenia GPU jest fizycznie oczekiwany, więc jest tłumiony. Wzorzec, który powtórzy się pięć razy, przestaje być „anomalią” i po cichu staje się nową normą Twojego sprzętu. Narzędzie, które się uczy, musi umieć wycofać własne ostrzeżenia — inaczej wyciszysz je w jeden dzień, a wtedy nie chroni już niczego.

Uczciwie: ograniczenia

Ma zimny start. Świeżo po instalacji nie wie o Tobie nic. Potrzebuje tygodni — realnie miesięcy, żeby zobaczyć lato i zimę, granie i bezczynność — zanim będzie sensownie mądrzejszy niż zwykły monitor. To cena za to, że później mówi o Twoim sprzęcie, a nie o uśrednionym. Akumulator jest zbudowany dokładnie pod tę długą grę.

Potrzebuje prawdziwych sensorów. Na Windowsie psutil oddaje puste pole dla temperatur — nic, koniec tematu. Więc dobre dane idą przez LibreHardwareMonitor. Bez LHM nie ma nauki napięć; to ściana dostępu do sprzętu, nie wybór.

Twój komputer ma historię — jedna konkretna maszyna, w jednym pokoju, na jednym zasilaczu. Teraz coś wreszcie ją pamięta, zamiast porównywać Cię do średniej, której nigdy nie miałeś.

To nie makieta — to działający kod. Akumulator Welforda i Learning Center opisane wyżej są w PC Workman v1.8.0 — za darmo i open-source. Każdą linijkę możesz przeczytać. Pobierz albo przejrzyj źródło. Powiązane: dlaczego progi zawodzą na Twoim sprzęcie · jaka jest normalna temperatura CPU.
MF

Marcin Firmuga

Solo developer · HCK_Labs · buduję PC Workman publicznie

Piszę o tym, co naprawdę wydałem — z prawdziwymi liczbami i prawdziwym kodem. Więcej: moja historia.