W tym momencie mój PC jest częścią środowiska testowego...
🔥 Gdy twój sprzęt staje się benchmarkiem dla monitora systemu, który tworzysz.
Budowanie PC_Workman publicznie na 10-letnim laptopie
Najlepsze momenty z mojej drogi budowania publicznie
Kodowanie PC_Workman na sprzęcie starszym niż niektóre juniory...
Straciłem pracę w grudniu. Dziś PC_Workman ma 1000+ gwiazdek...
Jak zbudowałem AI, które mówi po ludzku, a nie tylko w liczbach...
Automatyczne wykrywanie płyt głównych i wizualizacja wnętrza PC...
Co zadziałało, co nie, dlaczego transparentność bije marketing...
Rozpoznawanie wzorców + uczenie maszynowe dla podejrzanych procesów...
Profesjonalne aktualizacje i przemyślenia o karierze
Co się dzieje, gdy tracisz wszystko trzy dni przed świętami? 680 godzin kodu na umierającym laptopie. 4 kompletne przebudowy. 12 osób obserwujących. Potem nastąpił 22 grudnia...
Hej! Jeśli masz 10 minut i kawę, napisałem coś osobistego o 680 godzinach kodu, 4 kompletnych przebudowach, laptopie, który niemal się zapalił, i o tym, co się stało 3 dni przed świętami.
Bez "5 kroków do sukcesu". Tylko szczera historia i to, czego się nauczyłem po drodze. Może pomoże. Może nie. Ale jeśli budujesz coś samodzielnie i czasem zastanawiasz się "czy to w ogóle ma sens", to jest dla ciebie.
Scenariusz, którego nikt nie romantyzuje: Nie dla pracy w IT. Nie dla startupu. Dla pracy w magazynie. Kompletacja zamówień. Takiej roboty, gdzie przechodzisz 15-20 kilometrów dziennie między regałami.
Za dnia: pracownik magazynu zarabiający na przetrwanie. Nocą: budowanie software'u na laptopie z 2014 roku, który osiąga 94°C tylko przy odpalonym VS Code. Nikt nie pisze postów na LinkedIn o tej wersji "budowania publicznie."
Pomysł, który nie dawał mi spokoju: Frustrowały mnie narzędzia do monitorowania PC. MSI Afterburner, HWMonitor, GeForce Experience, Menedżer Zadań. Wszystkie mówią to samo: "Twój CPU to 87%." Świetnie. Ale DLACZEGO?
Który proces? Która aplikacja w tle? To Chrome z 47 zakładkami? Discord? Ta aktualizacja Windows, o której zapomniałeś? Chciałem narzędzia, które nie tylko pokazuje liczby. Chciałem narzędzia, które wyjaśnia, co się właściwie dzieje. Więc zacząłem budować PC_Workman.
Przebudowa #1: Katastrofa "Niech tylko działa" - Pierwsza wersja wyglądała jak gorączkowy sen Windows 95. Wszędzie spam informacji. Pionowe stosy metryk wymagające niekończącego się przewijania. Zero hierarchii wizualnej. Wszystko krzyczało o uwagę. Nic jej nie dostało.
Ale technicznie? Działało. Liczby się aktualizowały. Dane były dokładne. Byłem z tego dumny przez dokładnie dwa tygodnie. Potem spróbowałem używać tego codziennie. I nauczyłem się pierwszej brutalnej lekcji: "Działa" to nie to samo co "dobre".
Linii kodu napisanych: ~15 000. Linii kodu usuniętych: ~15 000. Lekcja: Nie zakochuj się w pierwszej wersji. Zakochaj się w rozwiązywaniu problemu.
Przebudowa #2: Pułapka "Teraz wiem co robię" - Wersja druga miała wszystko "jak należy": Architektura sterowana zdarzeniami. Modularny system wtyczek. Czyste wzorce nawigacji. Porządna struktura kodu. Wyglądało jak... zła aplikacja mobilna. Na desktopie. Struktura idealna. Duszy brak.
Potem popełniłem najdroższy błąd. Spędziłem dwa pełne tygodnie budując automatyczną kontrolę wentylatorów. Technicznie imponujące. Krzywe drag-and-drop. Podgląd na żywo. Piękny kod. Potem przetestowałem porządnie. Jedno złe ustawienie krzywej = potencjalnie spalona karta graficzna.
Usunąłem wszystko. Funkcji zbudowanych i natychmiast zabitych: 29. Wypitej kawy: gdzieś koło 150 filiżanek. Lekcja: To, że MOŻESZ coś zbudować, nie znaczy, że POWINIENEŚ.
Moment o 3 w nocy, który wszystko zmienił: Jedna konkretna noc utkwiła mi w pamięci. 3 nad ranem. Wentylatory laptopa wrzeszczą na 94°C, tylko od uruchomionego środowiska deweloperskiego. Właśnie skończyłem 10-godzinną zmianę w magazynie. Ciało zniszczone. Mózg spłonięty.
I gapiłem się na ponad 400 commitów w historii Git. Większość mówiła rzeczy w stylu: "fix", "może tym razem", "czemu to nie działa", "próbuję czegoś", "proszę działaj".
I siedząc tam w niebieskim blasku przegrzewającego się laptopa, zadałem sobie pytanie, którego unikałem: Co ja właściwie robię? Nie w sensie rezygnacji. W sensie szczerze, uczciwie.
Budowałem narzędzie dla ludzi, którzy chcą zrozumieć swój komputer. Ale budowałem je jak ktoś próbujący udowodnić, że potrafi pisać kod. To dwie kompletnie różne rzeczy. Tej nocy wyrzuciłem cały interfejs. Znowu.
Przebudowa #3: W końcu właściwe pytanie - Tym razem całkowicie zmieniłem podejście. Zamiast pytać "Jakie funkcje mogę dodać?" zapytałem "Co ktoś faktycznie MUSI zobaczyć?"
Odpowiedź była żenująco prosta: Paski CPU i RAM obok siebie. Gradientowe tła dla procesów. Kliknij, żeby sprawdzić szczegóły. Prawdziwe nazwy sprzętu. Nie "8GB RAM" ale "7.9 GB Total" pobrane z rzeczywistych zapytań systemowych.
Usunąłem 15 000 linii kodu podczas tego refactoringu. Zacząłem z 39 000 linii. Skończyłem na 24 000 linii. Prawie 40% wszystkiego co napisałem - wyrzucone. A produkt się POPRAWIŁ.
Najtrudniejsze nie było pisanie nowego kodu. Ale zabijanie swoich dzieci - usuwanie funkcji, z których byłem dumny, ale użytkownicy ich nie potrzebowali. Rezultat: 50% mniejsze elementy UI. 200% więcej gęstości informacji. Temperatura laptopa podczas testów: szczyt na 94°C. Laptop przetrwał. Ledwo.
Potem wszystko się rozpadło: 22 grudnia. Trzy dni przed świętami. Telefon zadzwonił. Agencja. "Okres próbny się nie sprawdził." Półtora miesiąca pracy. Koniec.
Siedziałem w tymczasowym mieszkaniu agencyjnym w kraju, który nie był mój. Moja rodzina była w Polsce. Moje dwa psy były w Polsce. Tęskniłem za nimi każdego dnia. Laptop dosłownie się rozpadał. A mój projekt był w 70% skończony.
Logiczna reakcja? Panika. Rezygnacja. Skupienie na szukaniu nowej pracy. Co faktycznie zrobiłem? Zacząłem przebudowę #4.
Przebudowa #4: Gdy nie masz już nic do ochrony - Oto co zrozumiałem podczas tego tygodnia przebudowy będąc bezrobotnym: Ograniczenia nie były przeszkodami. Były filtrami.
Umierający sprzęt oznaczał, że każda funkcja musiała uzasadnić swój ślad w pamięci RAM. Zero rozdętego kodu. Wyczerpujące zmiany oznaczały, że nie mogłem tracić czasu na elegancki kod, który nie rozwiązuje prawdziwych problemów. Wypuść albo śpij. Bez środka.
Budowanie w samotności oznaczało, że każdy błąd był mój. Ale każde zwycięstwo było dowodem, że nie tracę czasu. Żadnego zespołu, za którym się ukryć. Gdy nie masz już nic do ochrony, przestajesz chronić. Po prostu budujesz.
Czym stał się PC_Workman: Pełna diagnostyka i monitoring zdrowia. Interaktywna mapa 2D systemu z prawdziwym sprawdzaniem kompatybilności. Niestandardowe krzywe wentylatorów z walidacją bezpieczeństwa. Analiza sieci z podziałem na aplikacje. Śledzenie wydajności gier z wykrywaniem wąskich gardeł.
I PODRÓŻE W CZASIE - to powstało z czystej frustracji. Ile razy zauważyłeś, że komputer był wolny wcześniej, ale teraz wszystko wygląda dobrze? Tradycyjne monitory pokazują tylko teraźniejszość. PC_Workman pokazuje przeszłość. Kliknij dowolny punkt na wykresie wydajności. Zobacz dokładnie, które procesy działały w tym momencie.
Liczby, których nikt nie publikuje: 680+ godzin kodowania. Każdego wieczoru po zmianach w magazynie. Każdego weekendu rano. Święta wliczone. 39 000 → 24 000 linii. 4 kompletne przebudowy UX. 29 funkcji zabitych przed wysyłką. 6 różnych podejść do monitorowania GPU (5 zawiodło). 340+ filiżanek kawy. 94°C szczyt laptopa.
Niewygodna prawda o AI: Muszę być szczery. Obudziłem się późno na temat AI. Jako technik IT, obserwowałem ewolucję narzędzi AI i myślałem "to ciekawe". Nie zdawałem sobie sprawy, że zjadają moją dziedzinę podczas gdy patrzę.
Ale "prawie zjedzony" to nie "całkowicie zjedzony". Nadrabiam zaległości. Każdej nocy. Z Claude jako moim prawdziwym partnerem strategicznym. Z HCK_GPT zintegrowanym bezpośrednio w PC_Workman dla inteligentnej diagnostyki. Ze zrozumieniem, że przyszłość należy do ludzi pracujących Z AI, nie przeciwko niej.
Ironia nie umyka mi: Za dnia pracownik magazynu ładujący palety. Nocą budowanie oprogramowania wspomaganego AI. Przyszłość i przeszłość, mieszkające w tej samej osobie.
Czego się naprawdę nauczyłem: Nie motywacji. Motywacja zniknęła w tygodniu 2. Nie naturalnego talentu. Jestem średni w najlepszym przypadku. Uporu. Odmowy pozwolenia kolejnemu projektowi umrzeć w cmentarzysku "80% zrobione, nigdy nie skończone".
Pojawiania się po zmianach magazynowych nawet gdy każda część mnie chciała spać. Akceptacji, że postęp dzieje się w mikroskopijnych, niewidocznych krokach - nie w dramatycznych przełomach. Różnica między porzuconymi projektami a wysłanymi produktami to nie talent. Nie zasoby. Nie idealne warunki. To pojawienie się, gdy już nie jest fajnie.
Co dalej: PC_Workman wychodzi za kilka tygodni. Nie dlatego, że jestem szybki. Bo nie rzuciłem. Nowy sprzęt nadchodzi - w końcu upgrade z laptopa osiągającego 94°C. Nie tylko do grania. Do budowania. Do nauki. Do realizacji.
Mój cel na 2026: Zabrać PC_Workman z 70% do gotowego do produkcji. Całkowicie zoptymalizowanego. Cichego w tle. Solidnego jak skała. Potem: zaczynają się kolejne projekty. Koniec z żonglowaniem dziesięcioma niedokończonymi pomysłami. Kończenie jednej rzeczy. Potem rozpoczynanie następnej. Tak naprawdę buduje się portfolio.
Dla wszystkich budujących coś w samotności: Jeśli budujesz coś i wydaje ci się wolne - to nie porażka. To proces. Jeśli przepisałeś ten sam komponent trzy razy - uczysz się, nie tracisz czasu. Jeśli googlasz "dlaczego to nie działa" po raz 47. dzisiaj - witaj w świecie developmentu.
90% niewidocznej pracy? Debugowanie o 2 w nocy, gdy fix nie ma logicznego sensu, ale jakoś działa? Funkcje które budujesz, testujesz i usuwasz, bo coś jest nie tak? To nie syndrom oszusta. To rzemiosło.
Jeszcze jedno: 2025 nauczył mnie odporności. 2026 testuje wykonanie. Jedyna realna konsekwencja utraty pracy? Miesięczne opóźnienie materiałowe nowego laptopa. To wszystko. Będę dalej kodować na starym. Dopóki nie przekracza zbyt często 95°C.
Jeśli szukasz kogoś, kto wysyła pomimo umierającego sprzętu, utraty pracy i 4 kompletnych przebudów... Kogoś, kto nauczył się, że ograniczenia to nie przeszkody, ale filtry. Że nikt nie przyjdzie cię ratować. I że ta ostatnia ściana jest bliżej niż się wydaje. Moje DM są otwarte. Zbudujmy coś.
Rok się kończy. Zbudowałeś coś prawdziwego, czy tylko dodałeś kolejny rok do "planowałem..."? Oto co się stało, gdy przestałem czekać na idealne warunki...
Dla mnie 2025 to był rok, w którym w końcu przestałem czekać. 5-6 miesięcy temu coś kliknęło. Koniec z "zacznę, jak będę miał lepszy sprzęt". Koniec z "zbuduję to, jak będę miał więcej czasu". Po prostu: otworzyć laptopa po zmianie w magazynie. Kodować. Powtórzyć. Ta decyzja zmieniła wszystko.
Czego się nauczyłem w tym roku: Nie potrzebujesz idealnych warunków. Musisz zacząć mimo wszystko. Postęp nie jest liniowy. Niektóre wieczory budujesz funkcje. Niektóre wieczory je usuwasz. Ale pojawić się > nie pojawić się. Zawsze.
Różnica między ludźmi, którzy wysyłają, a ludźmi, którzy planują? Zaczęli w losowy wtorek i nie przestali.
2026 jest inny. Nadchodzi nowy sprzęt (w końcu upgrade z laptopa osiągającego 94°C podczas testów). Nie tylko do grania - choć nie oszukujmy się, trochę tego będzie! Do budowania. Do nauki. Do realizacji. Nie mogę się doczekać, żeby zacząć nasz projekt Kacper Kiełbasa!
Koniec z "powinniśmy to kiedyś zrobić". W tym roku naprawdę to robimy.
Mój cel na 2026: Zabrać PC_Workman z 70% do gotowego do produkcji. Całkowicie zoptymalizowany. Cichy w tle. Solidny jak skała. Potem: zaczynają się kolejne projekty. Koniec z żonglowaniem dziesięcioma niedokończonymi pomysłami. Kończenie jednego. Potem rozpoczynanie następnego. Tak naprawdę buduje się portfolio.
Do wszystkich, którzy to czytają: Jeśli myślałeś o rozpoczęciu czegoś - zacznij w tym tygodniu. Nie 15 stycznia, gdy "poczujesz się gotowy". Nie "po zbadaniu więcej narzędzi". W tym tygodniu. Jeden commit. Jeden szkic. Jeden prototyp.
Za rok będziesz miał coś prawdziwego albo kolejny rok "planowałem...". Wybierz prawdziwe.
Na co stawiam w 2026: Samotni deweloperzy mogą budować rzeczy, które się liczą. Konsekwencja bije motywację. Współpraca wzmacnia to, czego nie możesz zrobić sam. A działanie zawsze bije intencje.
2026: Rok, w którym przestajemy planować i zaczynamy wysyłać. Do zobaczenia po drugiej stronie - z produktami, nie tylko pomysłami. Szczęśliwego Nowego Roku! Developer | Order Picker | Holandia. Buduję 2026, linijka po linijce.
Wszyscy widzą sukcesy. Nikt nie widzi harówki. Tak naprawdę wyglądały 4,5 miesiąca budowania PC_Workman - 90% niewidocznej pracy, o której nikt nie pisze...
Media społecznościowe pokazują wypolerowane screenshoty. Czyste dema. "Właśnie wysłałem tę funkcję!" Rzeczywistość? Bardziej bałaganiarsko.
Co ludzie widzą: "Fajny projekt! Musi być ekscytujące go budować!" Aktualizacje postępów. Nowe funkcje. Świętowanie kamieni milowych.
Co się faktycznie dzieje: 6 różnych podejść do monitorowania GPU. 5 całkowicie zawiodło. 2 tygodnie budowania automatycznej kontroli wentylatorów. Wyrzucone - zbyt ryzykowne, mogło uszkodzić sprzęt. Całkowita przebudowa UI, bo "działa" to nie to samo co "dobre". 400+ commitów, które mówią tylko "fix" albo "może tym razem" albo "czemu to nie działa".
Prawda: 90% developmentu to niewidoczna praca. Debugowanie o 2 w nocy, gdy fix nie ma logicznego sensu, ale jakoś działa. Funkcje, które budujesz, testujesz i usuwasz, bo coś jest nie tak. Przepisywanie, którego nikt nie widzi, bo za bardzo wstydzisz się pokazać wersję 1.
To normalne. Jeśli budujesz coś i wydaje ci się wolne - to nie porażka. To proces. Jeśli przepisałeś ten sam komponent trzy razy - uczysz się, nie tracisz czasu. Jeśli googlasz "dlaczego to nie działa" po raz 47. dzisiaj - witaj w świecie developmentu.
Co mnie trzymało: Nie motywacja (zniknęła w tygodniu 2). Nie naturalny talent (jestem średni w najlepszym przypadku). Upór. Odmowa pozwolenia kolejnemu projektowi umrzeć w cmentarzysku "80% zrobione, nigdy nie skończone". Pojawianie się po zmianach magazynowych nawet gdy nie chciało mi się. Akceptacja, że postęp dzieje się w mikroskopijnych krokach, nie w przełomowych momentach.
Statystyki PC_Workman, których nie widzisz w aktualizacjach: 29 funkcji rozważonych, częściowo zbudowanych, potem zabitych (dobre decyzje, bolesne do podjęcia). 15 000 linii kodu usuniętych podczas refactoringu (zacząłem z 39k, teraz 24k - szczuplejsze jest lepsze). 340+ filiżanek kawy wypitych (grube szacunki, może więcej). 94°C - najwyższa temperatura laptopa podczas stress testów (tak, przetrwał).
Jeśli budujesz coś w samotności: Nie jesteś sam w poczuciu, że to trwa wieczność. Nie jesteś sam w kwestionowaniu, czy to wystarczająco dobre. Nie jesteś sam w przepisywaniu rzeczy, które "działały dobrze", bo twoje standardy ewoluowały. To nie syndrom oszusta. To rzemiosło.
Różnica między porzuconymi projektami a wysłanymi produktami? Nie talent. Nie zasoby. Nie idealne warunki. Pojawienie się, gdy już nie jest fajnie.
PC_Workman wychodzi za kilka tygodni. Nie dlatego, że jestem szybki. Bo nie rzuciłem. To jedyny sekret.
Miesięczny okres próbny przez agencję. Nie wyszło. Święta z dala od rodziny i psów. Ale oto czego 9 miesięcy w Holandii i 5 miesięcy kodowania nauczyło mnie o odporności...
Miesięczny okres próbny przez agencję. Nie wyszło. Zdarza się. Święta w mieszkaniu agencyjnym, z dala od rodziny, z dala od moich psów (tęsknię za nimi każdego dnia).
Ale oto czego nauczyło mnie 9 miesięcy w pięknej Holandii 🇳🇱 i 5 miesięcy intensywnego kodowania:
💛 Za dnia: Kompletacja zamówień w magazynach.
🖤 Nocą: Budowanie PC_Workman i mojego portfolio HCK_Labs.
❕ Nauczyłem się, że nikt nie przyjdzie cię ratować. Zajęło mi za długo, żeby to zrozumieć. Twój rozwój, twoje możliwości, twoja przyszłość - to zależy od ciebie. Tylko od ciebie.
Nauczyłem się, że ostatnią ścianą do sukcesu są ludzie. Brzmi prosto, prawda? Ale co mam na myśli: Każdy projekt, który wcześniej zbudowałem, kończyłem go, publikowałem i... cisza. Zero wyświetleń. Zero reakcji. I rzucałem. Dokładnie tam przy ostatniej ścianie.
Byłem niezaspokojony, bo zatrzymywałem się krok przed przełomem. Teraz wiem: Musisz podejść do tej ściany z różnych stron. Próbować dalej. Iterować. Pojawiać się.
Nauczyłem się, że praktyka to nie tylko ważna rzecz - to wszystko. Dawny ja przewróciłby oczami. "Praktyka? Oczywiste." Ale jest różnica między wiedzą intelektualną a życiem tego. Kodowanie każdej nocy na laptopie osiągającym 95°C, podczas pracy na 10-godzinnych zmianach - to nie inspiracja, to praktyka. Wysyłanie pomimo zerowej początkowej trakcji - to nie talent, to praktyka. Uczenie się kodowania, gdy AI zjadało moją dziedzinę jako technika IT? To też praktyka.
Nauczyłem się, że ograniczenia to nie przeszkody - to filtry. Oddzielają tych, którzy tego chcą, od tych, którzy tego potrzebują. I odmawiam pozwolenia jednej porażce - albo miesięcznemu opóźnieniu, albo umierającemu sprzętowi, albo ciszy w dniu premiery - wykolejić to.
Więc co dalej:
1. Wracam do Polski na Nowy Rok (psy! rodzina! prawdziwe biurko!)
2. Czeka mój zestaw desktopowy: dwa monitory, porządne środowisko deweloperskie
3. Decyzja, czy zabrać to z powrotem do NL/DE (logistyka...)
4. Nowy laptop nadal w drodze - tylko opóźniony o miesiąc
5. PC_Workman alpha nadal wychodzi - ograniczenia się zmieniły, misja nie.
Jedyna realna konsekwencja utraty tej pracy? Miesięczne opóźnienie materiałowe laptopa. To wszystko. I będę dalej kodować na starym. Dopóki nie przekracza zbyt często 95°C. 😉
2025 nauczył mnie odporności. 2026 przetestuje wykonanie. Do wszystkich stawiających czoła niepewności w tym sezonie: Jesteś silniejszy, niż myślisz. Ta ostatnia ściana jest bliżej, niż się wydaje. Nie przestawaj.
A jeśli szukasz kogoś, kto wysyła pomimo umierającego sprzętu, utraty pracy i cichych premier - kogoś, kto nauczył się, że nikt nie przyjdzie cię ratować, więc lepiej się sam uratuj... Moje DM są otwarte.
Wesołych świąt! Zbudujmy coś w 2026.
Większość ludzi by zmieniła maszynę. Ja używam tego jako badania rynku. Oto co zostało zbudowane - i o co chcę zapytać społeczność...
Buduję PC_Workman na laptopie z 2014 roku, który osiąga 90°C tylko przy nagrywaniu. Większość ludzi by zmieniła maszynę. Teraz używam tego jako badania rynku.
Co zostało zbudowane:
Twój PC: Pełna diagnostyka i monitoring zdrowia
Twoje komponenty: Mapa 2D systemu ze sprawdzaniem kompatybilności
PANEL WENTYLATORÓW: Niestandardowe krzywe wentylatorów z AI-wspomaganym tuningiem
Analiza sieci: Śledzenie pasma z podziałem na aplikacje
Analiza gier: Wykrywanie wąskich gardeł wydajności dla poszczególnych gier
Czego jeszcze nie ma: To zaczyna się, gdy nowy sprzęt przyjdzie na początku stycznia. Wtedy będę mógł testować funkcje, których stary krzem nie udźwignie. Wtedy odblokuję funkcje prywatności.
Do tego czasu: funkcje sprawdzone na dekadowym krzemie. Szczerze: Wychowałem się na MS Afterburner, uwielbiam Experience, i próbowałem wielu narzędzi GPU. Zbudowałem swój pierwszy zestaw około 14 roku życia z Abit NF7-S i przyzwoitym ATI Radeon.
❗ Więc oto czego chcę zapytać społeczność: Co powinno faktycznie zawierać nowoczesne narzędzie do monitorowania i optymalizacji PC? Co cię frustruje? Czego brakuje? Za co byś zapłacił?
Aktualny postęp: v1.0.1 - v1.6.5 builda Alpha na żywo (jako 0.6 PMG). Wszystkie podstawowe funkcje działają płynnie. Usługa w tle całkowicie zoptymalizowana. HCK_GPT zintegrowany perfekcyjnie. Gotowy do codziennego użycia.
To nie chodzi o sprzedawanie jakiegoś arbitralnego deadline'u. Chodzi o wysłanie czegoś prawdziwego. PC_Workman się dzieje. Z twoim feedbackiem, dzieje się lepiej. Rzuć swoimi myślami. Kształtuj to, co wychodzi.
Potrzebuję twojej szczerej, szybkiej opinii. Co powinno mieć oprogramowanie do optymalizacji PC, czego nie mają MSI Afterburner, GeForce Experience i Advanced SystemCare?
Potrzebuję twojej szczerej opinii. Rozwijam PC_Workman, narzędzie do monitorowania i optymalizacji systemu. Jestem na etapie, gdzie każda sugestia może bezpośrednio wpłynąć na finalną wersję.
Trochę o mnie najpierw: Koduję nocą. W dzień pracuję jako kompletator zamówień w magazynie w Holandii. Jestem imigrantem, który przeniósł się tu w poszukiwaniu lepszych możliwości. Po 8-10 godzinnych zmianach wracam do domu, otwieram laptopa i pracuję nad tym, na czym naprawdę mi zależy.
PC_Workman zaczął się jako prosty skrypt do monitorowania CPU. Teraz zawiera:
- Monitoring w czasie rzeczywistym (CPU, GPU, RAM, temperatury)
- Zaawansowane wykresy i statystyki wydajności
- Zestaw narzędzi optymalizacji systemu (16 różnych narzędzi)
- AI-wspomagane wglądy (w rozwoju)
- Nowoczesny, responsywny interfejs
Jestem coraz bardziej dumny z tego, czym się stało. Ale wiem, że może być lepsze. Z twoim wkładem.
Moje pytania do społeczności: Jeśli używasz MSI Afterburner, GeForce Experience, IObit Advanced SystemCare, HWinfo, REALIX Realix lub podobnych narzędzi:
1. Co cię w nich frustruje? - Przytłaczający UI? Za dużo reklam? Brakujące funkcje?
2. Jakiej funkcjonalności brakuje? - Lepsza automatyzacja? Integracja z systemem? Konkretne możliwości monitorowania?
3. Co byś zmienił, gdybyś mógł? - Projekt interfejsu? Łatwość użycia? Konkretne narzędzia?
4. Za co byś zapłacił (i co powinno pozostać darmowe)?
Dlaczego to ma znaczenie: Nie jestem korporacją. Nie mam zespołu deweloperskiego ani budżetu marketingowego. Jestem jedną osobą z laptopem, determinacją i prawdziwą pasją do budowania użytecznego oprogramowania. Twój feedback staje się moją mapą drogową. Każdy komentarz, każda sugestia się liczy. Chcę zbudować coś, co naprawdę pomaga ludziom, nie tylko kolejną zasobożerną aplikację.
Prośba: Jeśli kiedykolwiek używałeś narzędzi do optymalizacji PC, masz opinie o istniejących rozwiązaniach, lub wiesz czego brakuje w tej przestrzeni, proszę skomentuj. Nawet jedno zdanie pomaga. Każda odpowiedź czyni finalny produkt lepszym. Jeśli znasz kogoś, kto mógłby mieć cenny wkład, proszę udostępnij ten post. Razem możemy zbudować coś naprawdę użytecznego.
Marcin
Developer | Order Picker | Holandia
PC_Workman - Twój PC Masterdude!
Brałem udział w testach dużego projektu porównującego modele AI. I pomyślałem: "zrobię swoją wersję. Od zera. Po wersji HCK_Labs!" Zero teoretyzowania - sama praktyka...
Brałem udział w testach dużego projektu, który porównywał różne modele AI pod kątem wydajności i jakości kodu. I w pewnym momencie pomyślałem: "To co… zrobię swoją wersję. Od zera. Po wersji HCK_Labs!"
No i poleciałem.
🔧 Stworzyłem kompletne struktury .json do telemetrii systemowej, przetestowane na 10 urządzeniach, przerobiłem to przez 6–7 różnych agentów AI, i złożyłem z tego pełny raport techniczny, który właśnie wrzuciłem w formie artykułu.
Zero teoretyzowania - sama praktyka: procesy, sampling, GPU, I/O, telemetria, retry-backoff… Wszystko to, czego AI nie da się oszukać prostym promptem.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak naprawdę wypadają dzisiejsze modele w zadaniu, które wymaga prawdziwej inżynierii. Zapraszam do artykułu!
Mój laptop CPU... 90°C 😅 A gdyby PC_Workman miał dwie różne twarze? Jedna minimalistyczna. Druga... epicka. Pełna kontrola. Zero kompromisów "Tryb rozszerzonego widoku"...
Wczoraj pracowałem na starym laptopie z pękniętym ekranem. Pisałem kod. Normalny dzień. Potem --- zupełnie losowo, wpadła mi myśl:
A gdyby PC_Workman miał dwie różne twarze? Jedna minimalistyczna (do pracy w tle). Druga... epicka. Pełna kontrola. Wszystkie informacje na jednym ekranie. Zero kompromisów "Tryb rozszerzonego widoku".
Kilka godzin później patrzę na to co wyszło i myślę: to nie jest to samo narzędzie, które pisałem rano.
Co się stało? Rozszerzony tryb główny. Scentralizowany panel z modelami płyt głównych. Zaawansowana kontrola wentylatorów z krzywymi temperatury i monitorowaniem RPM. Sprawdzanie zdrowia komponentów. Menedżer autostartu. Monitoring w czasie rzeczywistym z wykresami, które faktycznie robią robotę.
Ale to nie chodzi o funkcje. Chodzi o coś zupełnie innego. Przez ostatnie miesiące budowaliśmy PC_Workman publicznie. Każdego dnia. Z każdym pomysłem, każdą iteracją. I coś się zmieniło - nie w kodzie, ale we mnie.
Nauczyłem się, że czasem najlepsze rozwiązania nie pochodzą z planowania. Pochodzą z eksperymentowania. Że design to nie tworzenie czegoś perfekcyjnego. To tworzenie czegoś, czego naprawdę chcesz używać każdego dnia. Że narzędzie, które naprawdę rozumie twój system. To coś wartego budowania, nawet na dekadowym laptopie.
Dla mnie to kolejny główny kamień milowy. Ale dla ciebie? To moment, gdzie narzędzie do monitorowania PC staje się czymś więcej. Dzięki za obserwowanie tej drogi!
Wyglądają prosto. Wyglądają niezawodnie. Dopóki nie spróbujesz zbudować panelu na żywo. Wczoraj wieczorem nauczyłem się tego ponownie na własnej skórze podczas przebudowy PC_Workman...
Widgety tekstowe cię okłamują. Wyglądają prosto. Wyglądają niezawodnie. Dopóki nie spróbujesz zbudować z nich panelu na żywo.
Wczoraj wieczorem nauczyłem się tego ponownie na własnej skórze podczas przebudowy PC_Workman. Widget Text w Tkinter jest ok do… no właśnie, tekstu. Ale uderz w niego ponad 100 procesami odświeżającymi się co 0,5s i nagle dostajesz:
• Lag UI, który pogarsza się z każdą minutą
• Pozycję przewijania teleportującą się do Narnii
• Wycieki pamięci jak ze zepsutego kranu
• Losowe artefakty duchów
• Czystą wściekłość użytkownika 😅
Moje stare podejście:
self.process_text.delete('1.0', tk.END)
self.process_text.insert('1.0', new_data)
Technicznie działało. Tylko nie dla czegokolwiek rzeczywistego. Więc to wyrzuciłem.
Nowa architektura? Dynamiczny układ oparty na ramkach. Czysty. Przewidywalny. Zero dramatu.
for widget in self.process_widgets:
widget.destroy()
self.process_widgets = []
for proc in processes:
row = tk.Frame(...)
self.process_widgets.append(row)
Ten sam rezultat dla użytkownika. Totalnie inny wynik dla wydajności. Bez laga. Bez wycieków. Po prostu płynne aktualizacje co 0,5s - jak zawsze powinno być.
PC_Workman v1.5.0 - kluczowe ulepszenia:
Przeprojektowanie panelu:
• Architektura Text → Frame
• Paski CPU i RAM obok siebie (bez przewijania)
• Gradientowe rzędy dla TOP 5
• Kliknij-aby-pokazać szczegóły procesu (hover = zawodny)
Nowa strona "Twój PC":
• Prawdziwe wykrywanie sprzętu (platform + psutil)
• Symulacja temperatury: temp = base + (load × factor)
• Status kodowany kolorami (🟢 → 🟡 → 🟠 → 🔴)
• 50% mniejsze panele, 2× więcej info
Techniczne zwycięstwa:
• Odświeżanie 0,5s z zerowym zamrożeniem UI
• Bezpieczne niszczenie widgetów (bez gromadzenia RAM)
• Cache'owane info o sprzęcie dla natychmiastowego ładowania
• Renderowanie gradientów bez migotania
Buduję to publicznie. Uczę się publicznie. Jeśli jedna osoba uniknie moich błędów, to już wygrana. Jaki był twój moment "zły widget do zadania"?
v.1.5.0 - nie jest jeszcze publicznie wypuszczona.
19:10. Krótka przerwa, zanim wrócę. Ciągle dodajemy warstwy do bezpieczeństwa. Więcej sprawdzeń. Więcej kroków. Ale rzecz w tym - większość porażek nie wynika z tego, że technologia nie była wystarczająco dobra...
19:10. Krótka przerwa, zanim wrócę. Ostatnio o czymś myślę.
Ciągle dodajemy warstwy do bezpieczeństwa. Więcej sprawdzeń. Więcej kroków. Więcej "zweryfikuj, że to naprawdę ty". I jasne, działa. Technicznie.
Ale rzecz w tym - większość porażek bezpieczeństwa, które widziałem, nie wynika z tego, że technologia nie była wystarczająco dobra. Wynika z tego, że ludzie jej nie używali. Słabe hasła. Pominięcie konfiguracji 2FA. Kliknięcie w ten jeden podejrzany link.
Technologia już tam jest. Problem w tym, żeby sprawić, by ludzie faktycznie z niej korzystali.
Może prawdziwym przełomem nie jest kolejna metoda uwierzytelniania. To uczynienie bezpieczeństwa tak płynnym, że po prostu... dzieje się. Bez myślenia.
Ok, przerwa skończona. Wracam do roboty.
Szybkie pytanie - myślisz, że komplikujemy bezpieczeństwo za bardzo, czy ta dodatkowa tarcia jest faktycznie potrzebna?
PC_Workman: wypuszczony mimo wszystko. Pęknięty wyświetlacz. 4-rdzeniowy CPU sprzed dekady. A mimo to buduję monitoring systemu w czasie rzeczywistym z AI, które wykrywa problemy z wydajnością zanim ty...
Ekran telefonu: martwy. Laptop: i5-5200U z 2015 roku. PC_Workman: wypuszczony mimo wszystko.
Pęknięty wyświetlacz. 4-rdzeniowy CPU sprzed dekady. VS Code ledwo dyszy. A mimo to buduję monitoring systemu w czasie rzeczywistym z AI, które wykrywa problemy z wydajnością zanim ty.
3 tygodnie do wypłaty. Potem upgrade sprzętu. Ale wysyłka nie czeka na idealne warunki.
Buduję publicznie.
Buduję w Holandii.
Buduję między zmianami w pracy.
Buduję pomimo wszystkiego.
PC_Workman - bo nawet zepsuty sprzęt może tworzyć narzędzia optymalizujące systemy innych.
The journey continues. Stay tuned for more updates from HCK_Labs.
Commity open source, wydania i aktualizacje techniczne
Główna przebudowa z profesjonalnymi kształtami geometrycznymi w CSS...
Główna przebudowa z profesjonalnymi kształtami geometrycznymi w CSS, ulepszone znaczniki Schema.org i optymalizacje wydajności. -90KB z eliminacji czcionek emoji!
Każdy detal się liczy. Każdy bajt ma znaczenie.
Osiągnąłem 100 gwiazdek GitHub dla PC_Workman...
Osiągnąłem 100 gwiazdek GitHub dla PC_Workman! Co było potrzebne, żeby zostać zauważonym bez budżetu marketingowego. Autentyczność > Reklamy.
Szczere historie z rozwoju produktu
Osobista historia o budowaniu PC_Workman na umierającym laptopie z 2014 roku, utracie pracy 3 dni przed świętami i dlaczego ograniczenia mogą być najlepszymi nauczycielami, jakich kiedykolwiek będziesz mieć.
Jest moment w każdym projekcie, kiedy zdajesz sobie sprawę, że budowałeś złą rzecz.
Dla mnie ten moment przyszedł trzy razy. Właściwie cztery razy, jeśli mam być szczery.
Pozwólcie, że cofnę się.
Dziewięć miesięcy temu przeniosłem się z Polski do Holandii.
Nie na pracę w tech. Na stanowisko w magazynie - kompletacja zamówień, żeby być precyzyjnym. Taki rodzaj pracy, gdzie chodzisz 15-20 kilometrów dziennie między półkami, skanujesz kody kreskowe i ładujesz palety.
Za dnia: magazynier
Nocą: budowanie oprogramowania
Przepaść między tymi dwiema rzeczywistościami to miejsce, gdzie żyje ta historia.
Miałem ten pomysł na projekt HCK_Labs, PC_Workman.
Narzędzie do monitoringu systemu. Pomyśl o tym jak o dziecku miłości MSI Afterburner, HWMonitor i GeForce Experience, ale zaprojektowanym przez kogoś, kto faktycznie używa tych narzędzi każdego dnia i frustruje się tym, czego NIE robią.
Koncept był prosty: nie pokazuj mi tylko, że mój CPU jest na 87%. Powiedz mi DLACZEGO.
Pokaż mi, że Chrome zjada 43%, Discord zabiera 22%, i jest update Windows w tle, o którym zapomniałem. Różnica między monitoringiem a rozumieniem.
Prosty koncept. Brutalna realizacja.
Moja pierwsza wersja wyglądała jak coś z Windows 95. Nie przesadzam.
• Pionowe stosy metryk wymagające przewijania
• Spam emoji wszędzie (myślałem, że wygląda "fajnie" - sprawiało, że nazwy procesów były nieczytelne)
• Widgety tekstowe, które nie mogły się płynnie aktualizować
• Zero hierarchii wizualnej
• Brak sposobu na identyfikację, co faktycznie jest nie tak z twoim systemem
Ale działało. Technicznie.
Liczby się aktualizowały. Dane były dokładne. Mogłeś zobaczyć temperaturę CPU.
Byłem z tego dumny przez około dwa tygodnie.
Potem faktycznie próbowałem używać tego codziennie i zdałem sobie sprawę: działanie ≠ dobre. Jest masywna różnica między "kod działa" a "to jest coś, co faktycznie chciałbym mieć na ekranie".
📊 Napisanych linii kodu: ~15 000
🗑️ Usuniętych linii kodu: ~15 000
💡 Lekcja: Nie zakochuj się w pierwszej wersji. Zakochaj się w rozwiązywaniu problemu.
Okej, pomyślałem. Teraz wiem co robię.
Wersja druga miała odpowiednią architekturę. Aktualizacje oparte na zdarzeniach. Modularny system wtyczek. Czystsze UI z faktyczną nawigacją. Wczesne wzorce przepływu, które miały sens.
Wyglądało jak... zła aplikacja mobilna. Na desktopie.
Struktura była tam, ale duszy nie było. Tak bardzo się pochłonąłem "robieniem tego dobrze", że zapomniałem, dlaczego w ogóle to buduję.
2 tygodnie później zabiłem funkcję, nad którą spędziłem cały ten czas: automatyczna kontrola wentylatorów.
Była technicznie imponująca. Była też niebezpieczna - jedna zła krzywa i możesz uszkodzić sprzęt. Rodzaj rzeczy, która brzmi dobrze na liście funkcji i okropnie w zgłoszeniu do supportu.
⚙️ Zbudowanych i natychmiast wyrzuconych funkcji: 29
☕ Wypitej kawy: gdzieś около 150 filiżanek
💡 Lekcja: To, że możesz coś zbudować, nie znaczy, że powinieneś.
Jest konkretna noc, którą pamiętam wyraźnie.
Było około 3 rano. Mój laptop osiągał 94°C tylko z działania środowiska deweloperskiego. Wentylatory wrzeszczały. Właśnie skończyłem 10-godzinną zmianę magazynową. Moje ciało było wyczerpane, mój mózg był smażony, i gapiłem się na 400+ commitów, które mówiły rzeczy typu "fix" lub "może tym razem" lub "dlaczego to nie działa".
I pomyślałem: co ja robię?
Nie w sensie rezygnacji. W sensie prawdziwej, szczerze oceny.
Budowałem narzędzie dla ludzi, którzy chcą rozumieć swój PC. Ale budowałem to jak ktoś próbujący udowodnić, że potrafi pisać kod. To dwie kompletnie różne rzeczy.
Tej nocy wyrzuciłem całe UI. Znowu.
Do trzech razy sztuka, prawda?
Wersja trzecia miała kompletnie inną filozofię. Zamiast pytać "jakie funkcje mogę dodać?", pytałem "co ktoś faktycznie POTRZEBUJE zobaczyć?"
Odpowiedź była zawstydzająco prosta:
✅ Paski CPU i RAM obok siebie. Bez przewijania. Jeden rzut oka = pełny obraz.
✅ Gradientowe tła dla procesów. Top konsument? Najciemniejszy odcień. Top 5? Jaśniejsze odcienie. Natychmiastowa hierarchia wizualna bez czytania liczb.
✅ Klik aby zbadać. Widzisz podejrzany proces? Klik. Natychmiastowe szczegóły.
✅ Prawdziwe nazwy sprzętu. Nie "8GB RAM" ale "7.9 GB Total" z faktycznych zapytań systemowych.
Usunąłem 15 000 linii kodu podczas tego refactoringu.
Zacząłem z 39 000, skończyłem na 24 000. Szczuplejsze jest lepsze.
Najtrudniejszą częścią nie był kod. Było zabijanie moich dzieci - usuwanie funkcji, z których byłem dumny, ale użytkownicy ich nie potrzebowali.
📊 Rezultat: 50% mniejsze elementy UI, 200% więcej gęstości informacji
🔥 Temperatura laptopa podczas testów: szczyt na 94°C. Przeżył.
22 grudnia. Trzy dni przed świętami.
Półtora miesiąca okresu próbnego przez agencję. Nie wyszło. Takie rzeczy się zdarzają.
Siedziałem w mieszkaniu agencyjnym, z dala od rodziny, z dala od moich psów (tęskniłem za nimi każdego dnia), z laptopem, który dosłownie się rozpadał i projektem, który był w 70% ukończony.
Logiczna reakcja? Panika. Rezygnacja. Skupienie na szukaniu pracy.
Co faktycznie zrobiłem? Zacząłem przebudowę #4.
Możesz myśleć, że jestem szalony. Może jestem.
Ale oto czego się nauczyłem podczas tej fazy przebudowy-będąc-bezrobotnym:
Ograniczenia nie były przeszkodami. Były filtrami.
🔧 Umierający sprzęt = każda funkcja musiała uzasadnić swój ślad w RAM. Zero rozdęcia.
⏱️ Budowanie po wyczerpujących zmianach = nie mogłem sobie pozwolić na marnowanie czasu na elegancki kod, który nie rozwiązuje prawdziwych problemów.
👤 Budowanie samemu = każdy błąd był mój, każde zwycięstwo było dowodem, że nie marnuję czasu. Brak zespołu, za którym się ukryć.
Czwarta wersja to to, czym stał się PC_Workman:
🖥️ YOUR PC: Pełna diagnostyka i monitoring zdrowia
🗺️ YOUR COMPONENTS: Mapa 2D systemu z sprawdzaniem kompatybilności
🌡️ FAN DASHBOARD: Niestandardowe krzywe wentylatorów z dostrajaniem wspomaganym AI
📡 NETWORK ANALYTICS: Śledzenie przepustowości z podziałem na aplikacje
🎮 GAMING ANALYTICS: Wykrywanie wąskich gardeł wydajności per-gra
⏰ TIME TRAVEL: Kliknij dowolny punkt na wykresie wydajności, zobacz dokładnie co działało w tym momencie
Ta ostatnia funkcja - podróże w czasie dla monitoringu systemu - wzięła się bezpośrednio z mojej własnej frustracji.
Ile razy zauważyłeś, że twój PC był wolny wcześniej, ale teraz wszystko wygląda w porządku? Nigdy się nie dowiesz co to spowodowało, bo tradycyjne monitory pokazują tylko teraźniejszość. PC_Workman pokazuje przeszłość.
Pozwólcie, że będę szczery o tym, jak faktycznie wyglądało budowanie tego:
⏰ 680+ godzin kodowania. Każdego wieczoru po zmianach magazynowych. Każdego weekendowego poranka. Święta wliczone.
📝 39 000 → 24 000 linii. Nie tylko dodawanie. Głównie cięcie. Najlepszy kod to kod, którego nie piszesz.
🔄 4 kompletne przebudowy UX. Pierwsza wyglądała jak Windows 95. Druga jak zła aplikacja mobilna. Trzecia miała sens. Czwarta wysłana.
🗑️ 29 funkcji zabitych przed wysyłką. Najtrudniejsza część to nie budowanie funkcji. To mówienie im "nie".
🎮 6 różnych podejść do monitoringu GPU. 5 totalnie zawiodło. Szóste działa na NVIDIA, AMD i Intel.
☕ 340+ filiżanek kawy. Przybliżone szacunki. Może być więcej.
🔥 94°C — najwyższa temperatura laptopa podczas testów obciążeniowych. Laptop przeżył. Ledwo.
Nie motywacji. Motywacja zniknęła w tygodniu 2.
Nie naturalnego talentu. Jestem średni w najlepszym przypadku.
Uporu.
Odmowy pozwolenia kolejnemu projektowi umrzeć w cmentarzysku "80% zrobione, nigdy nie skończone".
Pojawiania się po zmianach magazynowych nawet gdy każda część mnie chciała spać.
Akceptacji, że postęp dzieje się w mikroskopijnych krokach, nie w dramatycznych przełomach.
Różnica między porzuconymi projektami a wysłanymi produktami to nie talent. Nie zasoby. Nie idealne warunki.
To pojawienie się, gdy już nie jest fajnie.
Oto niewygodna prawda: Obudziłem się późno na temat AI.
Jako technik IT, obserwowałem ewolucję narzędzi AI i myślałem "to ciekawe". Nie zdawałem sobie sprawy, że zjadają moją dziedzinę podczas gdy patrzę.
Ale "prawie" to nie "całkowicie".
Nadrabiam. Każdej nocy.
Z Claude jako moim strategicznym partnerem (tak, mówię to dosłownie - spędziliśmy setki godzin razem nad tym projektem).
Z HCK_GPT zintegrowanym w PC_Workman dla inteligentnej diagnostyki.
Ze zrozumieniem, że przyszłość należy do ludzi pracujących Z AI, nie przeciwko niej.
Ironia mnie nie omija: budowałem narzędzie wspomagane AI podczas pracy jako kompletator zamówień. Przyszłość i przeszłość, żyjące w tej samej osobie.
PC_Workman wychodzi za kilka tygodni.
Nie dlatego, że jestem szybki. Dlatego, że nie rzuciłem.
Nadchodzi nowy sprzęt (w końcu upgrade z laptopa osiągającego 94°C podczas testów). Nie tylko do grania - choć nie oszukujmy się, trochę tego będzie. Do budowania. Do nauki. Do realizacji.
Mój cel na 2026: Zabrać PC_Workman z 70% do gotowego do produkcji. Całkowicie zoptymalizowany. Cichy w tle. Solidny jak skała.
Potem: zaczynają się kolejne projekty. Już planuję grę z moim przyjacielem Kacprem.
Koniec z żonglowaniem dziesięcioma niedokończonymi pomysłami. Kończenie jednego. Potem rozpoczynanie następnego. Tak naprawdę buduje się portfolio.
Jeśli budujesz coś i wydaje ci się wolne - to nie porażka. To proces.
Jeśli przepisałeś ten sam komponent trzy razy - uczysz się, nie marnujesz czasu.
Jeśli googlasz "dlaczego to nie działa" po raz 47. dzisiaj - witaj w developmencie.
90% niewidocznej pracy? To tam wszystko się dzieje.
Debugowanie o 2 w nocy, gdy fix nie ma logicznego sensu, ale jakoś działa.
Funkcje, które budujesz, testujesz i usuwasz, bo coś jest nie tak.
Przepisywanie, których nikt nie widzi, bo wstydzisz się pokazać wersję 1.
To nie syndrom oszusta. To rzemiosło.
2025 nauczył mnie odporności.
2026 testuje wykonanie.
Jedyna realna konsekwencja utraty pracy? Materiałowe opóźnienie jednego miesiąca dla laptopa. To wszystko.
Będę dalej kodować na starym. Dopóki nie przekracza 95°C zbyt często.
Jeśli szukasz kogoś, kto wysyła pomimo umierającego sprzętu, utraty pracy i 4 kompletnych przebudów - kogoś, kto nauczył się, że ograniczenia to nie przeszkody, ale filtry, że nikt nie przyjdzie cię ratować, i że ta ostatnia ściana jest bliżej niż się wydaje...
Zbudujmy coś.
Budowanie publicznie w czasie rzeczywistym
Historia o tym, jak budowałem PC_Workman na umierającym laptopie, traciłem pracę 3 dni przed świętami i dlaczego ograniczenia to nie przeszkody - to filtry. Wątek 🧵
📌 WPIS 1/9
5 miesięcy budowania publicznie.
Moje statystyki:
💻 680 godzin kodowania
🔄 4 kompletne przebudowy
📝 39 000 linii napisanych
🗑️ 15 000 linii usuniętych
👀 12 osób obserwujących
Potem mnie zwolniono 22 grudnia.
Cool. Cool cool cool.
WPIS 2/9
Setup, którego nikt nie dodaje do bio na LinkedIn:
📦 Za dnia: kompletacja zamówień w magazynie w Holandii
(15-20km chodzenia, skanowanie kodów, ładowanie palet)
💻 Nocą: budowanie na laptopie, który masowo osiąga 94°C
Laptop przeżył. Ledwo.
Moje plecy? Wciąż się regenerują.
WPIS 3/9
Pierwsza wersja wyglądała jak Windows 95 w ataku paniki.
• Za dużo spamu wszędzie
• Przewijanie, żeby zobaczyć użycie RAM
• Zero hierarchii wizualnej
• Commity mówiące "fix" i "czemu to nie działa"
Byłem z tego dumny dokładnie 2 tygodnie.
Potem tego użyłem.
WPIS 4/9
Przebudowa #2: "Teraz wiem co robię"
Budowałem automatyczną kontrolę wentylatorów przez 2 tygodnie.
Przetestowałem.
Zrozumiałem: jedna zła krzywa = spalona karta graficzna.
Usunąłem wszystko.
✂️ Funkcji zabitych przed wysyłką: 29
💀 Śmierci ego: też 29
WPIS 5/9
3 w nocy. Laptop wyje. Właśnie skończyłem 10-godzinną zmianę.
Gapiłem się na 400+ commitów.
Większość z nich: "może tym razem"
I pomyślałem: czy buduję coś użytecznego?
Czy tylko udowadniam, że potrafię pisać kod?
Różne pytania.
Bardzo różne produkty.
WPIS 6/9
22 grudnia.
Agencja: "Okres próbny się nie udał."
Ja: "Spoko, 3 dni przed świętami, jestem w innym kraju, moje psy są w Polsce, a laptop umiera."
Logiczna odpowiedź: panika.
Co zrobiłem: zacząłem przebudowę #4.
Speedrun bezrobocia any%
WPIS 7/9
Czego nauczyło mnie bycie spłukanym i zwolnionym:
Ograniczenia to nie przeszkody. To filtry.
🔧 Umierający sprzęt = każda funkcja musi uzasadnić swój RAM
⏱️ Brak czasu = zero eleganckiego kodu, który nic nie rozwiązuje
👤 Brak teamu = nikt do obwiniania oprócz siebie
Okazuje się, że ograniczenia budują lepsze produkty.
WPIS 8/9
Niewygodna prawda:
Obudziłem się późno na AI.
Jako technik IT obserwowałem jak ewoluuje, myśląc "ciekawe".
Nie zauważyłem, że mnie zjada.
Teraz nadganiam. Każdej nocy.
Z Claude jako prawdziwym partnerem (setki godzin razem).
Ironia: pracownik magazynu budujący narzędzia AI.
✅ WPIS 9/9 - KONIEC
PC_Workman wychodzi za kilka tygodni.
Nie dlatego, że jestem szybki.
Dlatego, że nie rzuciłem, gdy przestało być fajnie.
📖 Pełna historia (4 przebudowy, laptop 94°C, zwolnienie):
medium.com/@firmuga.marcin.s
Jeśli budujesz sam i wydaje ci się, że to idzie wolno - to nie porażka.
To po prostu wtorek.
Miesięczny okres próbny w Holandii. Nie wyszło. Ale 9 miesięcy za granicą + 5 miesięcy kodowania 40k+ linii nauczyło mnie czegoś cennego.
📌 WPIS 1/6
22 grudnia. Straciłem pracę.
Miesięczny okres próbny w Holandii. Nie wyszło.
Ale oto czego nauczyło mnie 9 miesięcy za granicą + 5 miesięcy kodowania 40k+ linii.
WPIS 2/6
📦 Za dnia: Kompletacja zamówień w magazynach. (było)
💻 Nocą: Budowanie PC_Workman.
Nauczyłem się, że nikt nie przyjdzie cię uratować.
Twój rozwój. Twoje możliwości. To jest NA TOBIE.
Zajęło mi zdecydowanie za długo, żeby to zrozumieć.
WPIS 3/6
Ostatnia ściana do sukcesu to ludzie.
Każdy projekt, który wysłałem wcześniej? Cisza.
I rezygnowałem. Tam właśnie. Krok przed przełomem.
Teraz wiem: podejdź z różnych kątów. Iteruj dalej. Pokazuj się dalej.
WPIS 4/6
Praktyka to nie tylko ważne - to WSZYSTKO.
💻 Kodowanie na laptopie 95°C + 10h zmiany? Praktyka.
📦 Wysyłanie pomimo zerowej trakcji? Praktyka.
🤖 Uczenie się kodu, gdy AI zjadało moją karierę IT? Praktyka.
WPIS 5/6
Co dalej:
🇵🇱 Polska na Nowy Rok (psy! rodzina! prawdziwe biurko!)
🖥️ Desktop: dwa monitory, porządne środowisko dev
💻 Nowy laptop opóźniony o miesiąc (misja bez zmian)
🚀 PC_Workman alpha dalej się rozwija
Jedna utrata pracy, miesiąc opóźnienia. To wszystko.
✅ WPIS 6/6 - KONIEC
2025 nauczył mnie odporności.
2026 przetestuje wykonanie.
Szukasz kogoś, kto dostarcza pomimo umierającego sprzętu, utraty pracy, niepewności?
Dzięki za przeczytanie moich myśli ;)
P.S. Pełna historia z wideo na moim LinkedIn (piszę tam zdecydowanie za dużo)
Kto wygra w 2030? O tym, dlaczego Europa ma 1 firmę AI na 450 milionów ludzi, a USA ma 14.
📌 WPIS 1/5
Europa reguluje AI.
Ameryka buduje AI.
Chiny wdrażają AI.
Kto wygra w 2030?
WPIS 2/5
🇺🇸 USA: 14 firm
🇨🇳 Chiny: 5 firm
🇪🇺 UE: 1 firma (może)
450 milionów Europejczyków.
1 globalnie konkurencyjna firma AI.
Dlaczego?
WPIS 3/5
🇺🇸 Startup w USA:
• Poniedziałek: Pomysł
• Piątek: MVP
• Następny tydzień: Finansowanie
• Miesiąc 1: Skalowanie
🇪🇺 Startup w UE:
• Poniedziałek: Pomysł
• Tydzień 1: Przegląd prawny
• Tydzień 2: Audit GDPR
• Miesiąc 2: Zgodność z AI Act
• Miesiąc 6: "Może launch?"
Który wygrywa rynek?
WPIS 4/5
Zanim startupy UE wypuszczą "etycznie perfekcyjne" AI:
Firmy z USA już mają:
✅ 10M użytkowników
✅ Efekty sieciowe zablokowane
✅ Dominację rynkową
✅ Stać je na zgodność, której startupy UE nie udźwigną
Gra skończona zanim się zaczęła.
✅ WPIS 5/5 - KONIEC
Opcje Europy:
A) Dalej regulować
→ Moralne wyżyny + technologiczna nieistotność
B) Poluzować zasady
→ Innowacje + ryzyko
C) Masowe publiczne finansowanie
→ Europejscy championsi AI (drogie, mało prawdopodobne)
Wybierz swoją truciznę.
Nie ma dobrych opcji.
Wydarzyły się na toalecie. I później na spacerze. Jakoś to tam UI w końcu kliknęło - minimal vs expanded mode.
📌 WPIS 1/4
Większość przełomów UX w PC_Workman nie wydarzyła się przy moim biurku.
Wydarzyły się…
🚽 na toalecie
🚶 i później na spacerze
Jakoś to tam UI w końcu kliknęło.
WPIS 2/4
Przełączyłem PC_Workman na czysty Tryb Minimalny
i zbudowałem PEŁNOFUNKCJONALNY Tryb Rozszerzony obok niego.
Ta sama apka.
Dwa sposoby myślenia.
I tak. Expanded mode absolutnie miażdży.
WPIS 3/4
Expanded View teraz pokrywa ~70% planowanych funkcji:
🖥️ Your PC → płyta główna, info o sprzęcie, zdrowie PC, optymalizacja startupu
🗺️ Mapa 2D wszystkich komponentów (tak, PSU też)
⚙️ Optymalizacja → 18 narzędzi (niektóre już zautomatyzowane przy starcie)
✅ WPIS 4/4 - KONIEC
Zabawne:
W momencie gdy przestałem forsować UX przy klawiaturze,
samo się rozwiązało.
Expanded View Mode po prostu teraz działa.
Czasem najlepsze IDE to spacer na zewnątrz.
W tym momencie mój PC jest częścią środowiska testowego...
🔥 Gdy twój sprzęt staje się benchmarkiem dla monitora systemu, który tworzysz.
v1.3.3 właśnie wyszła z:
📊 Real-time tracking CPU/RAM/GPU
🎨 Lepsze UI (w końcu nie wygląda jak 2010)
🤖 Fundament dla funkcji hck_GPT
Wciąż wczesna faza, ale działa.
7h nocnego refactoru HCK_Labs. Z chaosu w porządek - modularyzacja, SASS, Node.js pipeline.
📌 WPIS 1/3
Opera: działa idealnie ✅
Chrome/Edge: zero styli 💀
Dlaczego?
Cache wyświetlał pliki, których już nie było 😂
📂 1300 linii JS + 1000 CSS → moduły
🗑️ legacy.css → emerytura
Następny krok:
SASS + Node.js
Lekcja: zawsze czyść cache. Zawsze.
WPIS 2/3
BEFORE:
→ main.js: 1300 linii
→ main.css: 1000 linii
→ Cache pokazuje pliki, które nie istnieją 💀
AFTER:
→ Moduły ✅
→ legacy.css → śmietnik ✅
→ SASS/Node.js incoming ✅
7h nocnego codingu = stabilny HCK_Labs
✅ WPIS 3/3 - KONIEC
"Szybko poprawię jedną rzecz i idę spać"
...7h później przepisałem pół frameworka 😅
Problem?
Cache trzymał pliki, których już nie było
• Opera ✅
• Chrome/Edge 💀
Fix:
⚙️ Modularyzacja JS/CSS
🎨 SASS incoming
🔧 Node.js pipeline
HCK_Labs → z chaosu w porządek 🔧
Wiem, że nie wiecie kim jestem - i pewnie nie będziecie, bo przewiniecie za sekundę. Historia zwykłego gościa z Polski, który buduje coś większego, nawet jeśli algorytmy udają, że nie istnieje.
📌 WPIS 1/4
Hej wszyscy! (NIKT TEGO NIE WIDZI).
Wiem, że nie wiecie kim jestem - i pewnie nie będziecie, bo przewiniecie za sekundę.
Całkowicie fair. Chrońcie swój czas.
Moja powoli rosnąca "społeczność" na LinkedIn robi dokładnie to samo xD.
Brutalne początki. Tak, obudziłem się za późno.
WPIS 2/4
Ale HEJKA!
Jestem Marcin z Polski - niestety po prostu zwykły gość z IT, który chciał nim być długo zanim w ogóle usłyszał o AI…
które potem postanowiło nas wszystkich zjeść ;P.
Teraz?
Buduję swój mały HCK_Labs...
WPIS 3/4
...projekt rosnący nocami, podczas gdy wszyscy inni scrollują Netflixa.
Studiuję AI, inżynierię, cyberbezpieczeństwo i wszystkie te rzeczy, które brzmią fajniej niż wyglądają o 3 w nocy.
I co najważniejsze… mam marzenia.
Nic szalonego: tworzyć, rosnąć, być konsekwentnym przez miesiące, i...
✅ WPIS 4/4 - KONIEC
...i któregoś dnia pracować nad prawdziwymi przełomami technologicznymi.
Jeśli zostaniesz tu na chwilę, obiecuję tylko jedno: szczerość.
❌ Żadnego fejkowego "growth hackingu"
❌ Żadnej korporacyjnej persony
Po prostu gość z Polski gonący coś większego - nawet jeśli algorytmy udają, że nie istnieję. ;)
Dyskusje społecznościowe i feedback
Właśnie... zakończyłem 5 miesięcy budowania czegoś od zera. Bez dyplomu informatycznego, samouczek, nauczyłem się masowo więcej z błędów niż z jakiegokolwiek tutorialu. Pomyślałem, że podzielę się porażkami dla każdego, kto zaczyna.
Mój setup:
• Praca: magazyn w Holandii (nie tech)
• Kodowanie: noce/weekendy
• Sprzęt: laptop z 2014, regularnie osiąga 94°C
• Doświadczenie: samouczek, masowe googlowanie
Projekt:
Narzędzie do monitoringu PC, które faktycznie mówi ci DLACZEGO twój CPU umiera, a nie tylko że umiera.
BŁĄD #1: Budowanie tego co fajne vs tego co użyteczne
Pierwsza wersja miała WSZYSTKO. Emoji jako wskaźniki statusu (wyglądało okropnie). Animacje. 15+ paneli. Przewijanie wszędzie.
Byłem z tego taki dumny.
Potem używałem tego do rzeczywistego codziennego monitoringu i chciałem to wyrzucić przez okno. Za zagracone. Za mylące. Wyglądało "imponująco" ale było denerwujące w użyciu.
Lekcja: używaj swoich rzeczy. Codziennie. Szybko znajdziesz problemy.
BŁĄD #2: Monolityczne pliki
Zacząłem z w zasadzie wszystkim w 2 ogromnych plikach. "Działa, nieważne."
Działało dopóki nie przestało.
Spędziłem 4 dni tylko rozdzielając rzeczy na odpowiednie moduły. Powinienem był to zrobić od dnia 1, ale hej, nauczyłem się trudną drogą.
BŁĄD #3: Demon cache
To zabiło masę godzin.
Debuguję "zepsuty" kod. Nic nie działa. Panika.
Okazuje się, że przeglądarka pokazywała pliki z cache, które dosłownie już nie istniały na dysku.
• Opera: działa idealnie ✅
• Chrome: chaos 💀
Ten sam kod.
Czyść cache. Przed debugowaniem CZEGOKOLWIEK. Zaoszczędziłoby mi to masy czasu.
BŁĄD #4: Niewystarczające usuwanie
Start: 39 000 linii
Koniec: 24 000 linii
Usunąłem prawie 40% wszystkiego co napisałem.
I projekt się POPRAWIŁ. Brzmi sprzecznie z intuicją, ale usuwanie rzeczy poprawiło go bardziej niż dodawanie rzeczy.
CO FAKTYCZNIE ZADZIAŁAŁO:
✅ Zapytaj "co użytkownik widzi jako pierwsze" i dopracuj to
✅ Nie buduj funkcji. Buduj podstawowe doświadczenie
✅ Jedna rzecz działająca świetnie > dziesięć rzeczy działających "w porządku"
✅ Przebuduj gdy jest kiepsko. Zrobiłem to 4 razy. Bez żalu
✅ Ograniczenia pomagają. Mój wolny laptop zmuszał mnie do optymalizacji wszystkiego
📊 Losowe statystyki:
• 680 godzin łącznie
• 4 kompletne przebudowy UI
• 29 funkcji zbudowanych i zabitych
• Masa zakładek Stack Overflow otwartych cały czas
Dla każdego, kto zaczyna: twoja pierwsza wersja BĘDZIE zła. To normalne.
Faktyczna umiejętność to rozpoznanie, że jest zła i naprawienie tego, nie udawanie, że jest w porządku.
Więc 22 grudnia straciłem pracę. To był miesięczny okres próbny w Holandii, który po prostu nie wyszedł, i szczerze mówiąc, timing był... niezbyt dobry. Tuż przed świętami i tak dalej.
Jestem Polakiem, mieszkam za granicą, a moje psy są w Polsce. Ta część najbardziej boli. Naprawdę tęsknię za nimi każdego dnia.
Ale coś dziwnego się stało, gdy przestałem się nad sobą użalać: zdałem sobie sprawę, że przez lata popełniałem ten sam błąd.
Błąd, który w końcu zauważyłem
Kończyłem projekt. Wrzucałem go tam. Nikomu nie zależało. Rzucałem.
I zawsze myślałem: No cóż, chyba nie jestem do tego stworzony.
Czego nie zdawałem sobie sprawy: Rzucałem jeden krok przed przełomem.
Szukałem kogoś, kto mnie "uratuje" - dobrej okazji, właściwej pracy, idealnego momentu. Ale tak to nie działa.
9 miesięcy za granicą nauczyło mnie wiele
Przeniosłem się do Holandii z w zasadzie niczym. Przez ostatnie 5 miesięcy pracowałem na zmianach magazynowych w ciągu dnia (10 godzin, czasem więcej) i kodowałem nocą na laptopie, który regularnie osiąga 95°C.
Czy jestem szalony? Może trochę.
Ale oto czego się nauczyłem:
Jedyną osobą, która może poprawić twoją sytuację, jesteś ty.
Nie twój szef. Nie szczęście. Nie okoliczności. Ty.
Ostatnia ściana to nie talent
To ludzie. I wytrwałość. I chęć podejścia do rzeczy z różnych kątów, gdy pierwszy kąt nie działa.
Każdy projekt, który widzę, że "się udał" - to nie dlatego, że osoba była najbardziej utalentowana. To dlatego, że nadal się pojawiała, gdy nic jeszcze nie działało.
Więc o tej utracie pracy
Szczerze? To miesięczne opóźnienie. Tyle.
Nadal koduję. Nadal buduję. Nadal wysyłam.
Wracam do Polski zobaczyć się z rodziną i psami (serio, muszę je przytulić). Potem zastanowię się, czy zostać w Holandii, czy spróbować Niemiec.
Ale misja się nie zmieniła. Jedyne co się zmieniło, to timeline cofnął się o miesiąc.
Dlaczego jestem optymistą
2025 nauczył mnie, że jestem twardszy niż myślałem.
Że potrafię poradzić sobie z niepowodzeniami bez zawalenia się.
Że ograniczenia nie muszą cię zatrzymać - tylko testują, czy naprawdę tego chcesz.
Chcę. Więc się nie martwię.
Po prostu się pojawiam. Każdego dnia. Na umierającym laptopie. Z psami czekającymi na mnie w Polsce i setupem desktopowym z dwoma monitorami czekającym na mnie w nowym roku.
To mi teraz wystarczy.
Mam nadzieję, że wszyscy radzicie sobie w tym sezonie. Jeśli mierzycie się z czymś podobnym - utratą pracy, niepowodzeniem, czymś co wydaje się was wykoleić - pamiętajcie: ostatnia ściana jest bliżej niż się wydaje.
Idźcie dalej.
3 miesiące temu byłem w magazynie w Holandii. 10 godzin kompletacji zamówień. Potem 2 godziny kodowania nocą na laptopie osiągającym 95°C.
Ludzie ciągle pytali, kiedy rzucę. Kiedy się "uspokoimy."
Nigdy nie rzuciłem. Po prostu przedefiniowałem, co znaczy "serio".
HISTORIA:
22 grudnia: Straciłem pracę.
Zamiast panikować: przywiozłem mój PC z Polski (zostawiłem go 9 miesięcy temu).
Zacząłem: Projekt PC_Workman (monitoring systemu z AI).
Rezultat: 40 000 linii kodu w 5 miesięcy.
Ale oto co dziwne - nie było trudniej podczas zmiany magazynowej. Było JAŚNIEJ.
Ograniczenia nie zabijają projektów.
Wyjaśniają je.
Gdy twój laptop umiera, nie budujesz rozdętych funkcji.
Gdy masz 2 godziny, nie marnujesz czasu na spotkania ze sobą.
Gdy jesteś sam, uczysz się szybko decydować.
To nie są przeszkody. To filtry.
CO SIĘ ZMIENIŁO:
❌ Nie moje okoliczności.
❌ Nie moje zasoby.
❌ Nie mój talent.
Tylko moja definicja "gotowości".
Nigdy nie miałem czuć się gotowy.
I tak wysłałem.
Dla każdego budującego coś solo teraz:
Nie jesteś w tyle. Jesteś dokładnie tam, gdzie musisz być.
Niewidzialne 90% developmentu (przepisywanie, nieudane podejścia, sesje debugowania o 2 w nocy) - to nie porażka. To proces.
Przestań czekać na lepsze warunki.
Zacznij wysyłać to, co masz.
To dosłownie jedyna różnica między ludźmi, którzy wysyłają, a ludźmi, którzy mówią o wysyłaniu.
Cel na 2025: Przywieźć mój PC do Holandii. Wysłać PC_Workman porządnie. Aplikować na zdalne stanowiska dev.
Nie dlatego, że warunki są idealne.
Dlatego, że nigdy nie będą.
Po prostu dlatego, że to czas.
Spędziłem ostatnie 2 miesiące budując PC Workman, desktopową aplikację Windows do monitoringu systemu, śledzenia zdrowia sprzętu i optymalizacji.
KONTEKST:
Niczego nie sprzedaję. To nie jest pitch produktu.
Jestem solo deweloperem, który zbudował to początkowo dla siebie, a teraz jestem w punkcie, gdzie potrzebuję feedbacku od ludzi, którzy faktycznie zarządzają systemami codziennie - nie tylko entuzjastów.
Co robi (przegląd techniczny):
🔍 Monitoring systemu:
• Metryki real-time: CPU (per-core), RAM (użyta/dostępna/cache), GPU (użycie, temp, VRAM), disk I/O, network throughput
• Detekcja sprzętu: WMI + zapytania registry dla płyty głównej, CPU, RAM (prędkość, timings), GPU (model, VRAM, wersja driver)
• Sensory temperatury: CPU (per-core via WMI), GPU (NVIDIA/AMD APIs), płyta główna (SuperIO jeśli dostępne)
• Tracking procesów: Top konsumentów zasobów, wzorce użycia historycznego, analiza wpływu startupu
⚙️ Narzędzia optymalizacji (18 planowanych, ~12 funkcjonalnych):
• Zarządzanie programami startupowymi (HKEY_LOCAL_MACHINE + Task Scheduler)
• Dostrajanie priorytetu procesów (SetPriorityClass API)
• Czyszczenie cache (przeglądarki, Windows temp, prefetch, thumbnail cache)
• Optymalizacja planu zasilania (powercfg wrapper)
• Automatyzacja czyszczenia dysku (cleanmgr scripting)
• Zarządzanie usługami (identyfikacja nieistotnych usług, kontrolowane wyłączanie)
🏗️ Architektura:
• Język: Python 3.14
• UI: Tkinter (natywny, lekki, bez rozdęcia web wrapper)
• System APIs: psutil (cross-platform base), GPUtil (GPU), WMI (Windows-specific), ctypes (direct Win32 API calls)
• Wydajność: ~30MB RAM idle (Minimal Mode), ~60MB (Expanded View z aktywnym monitoringiem)
• Częstotliwość update: 1-sekundowe polling (konfigurowalne), event-driven dla niektórych metryk
🎨 Podwójne tryby UI:
• Minimal: App w zasobniku systemowym, hover dla szybkich statystyk, klik dla akcji
• Expanded: Pełny dashboard z zakładkami (Your PC, Optimization, Statistics)
Dlaczego tu piszę:
Potrzebuję technicznej krytyki od sysadminów, nie entuzjastów.
Konkretne obszary, gdzie chcę feedbacku:
1️⃣ Wybór metryk - co jest faktycznie użyteczne?
2️⃣ Narzędzia optymalizacji - gdzie jest linia zagrożenia?
3️⃣ Niezawodność Windows API - jakie są pułapki?
4️⃣ Eskalacja uprawnień - kiedy wymagać admina?
5️⃣ Kompatybilność - szerokość testowania
⚠️ Dług techniczny, którego jestem świadomy:
• Brak automatycznych testów (tylko manualne - wiem, wiem)
• Obsługa błędów jest niespójna (niektóre API failures crashują, inne cicho failują)
• Brak logowania jeszcze (utrudnia troubleshooting problemów użytkowników)
• Ustawienia w JSON (powinno używać registry lub AppData poprawnie)
• Responsywność UI (niektóre operacje blokują main thread - potrzeba async refactor)
Jestem w punkcie, gdzie budowanie w izolacji przynosi malejące zwroty.
Potrzebuję ludzi, którzy faktycznie wdrażali narzędzia monitoringowe, zarządzali flotami, troubleshootowali dziwny sprzęt - żeby powiedzieli mi, czego mi brakuje.
Jeśli dotarłeś do tego miejsca, dziękuję.
Jeśli masz techniczną krytykę, dawaj. Dlatego tu jestem.
Tutoriale techniczne i poradniki
Jest moment w każdym projekcie, kiedy zdajesz sobie sprawę, że budowałeś złą rzecz. Dla mnie ten moment przyszedł cztery razy.
9 miesięcy temu przeniosłem się z Polski do Holandii.
Nie na pracę w tech - na stanowisko w magazynie. Kompletacja zamówień. 15-20km chodzenia dziennie, skanowanie kodów, ładowanie palet.
Za dnia: magazynier
Nocą: budowanie oprogramowania na laptopie z 2014 osiągającym 94°C
Chciałem zbudować narzędzie do monitoringu PC. Nie kolejny dashboard pokazujący "CPU: 87%", ale coś, co mówi DLACZEGO. Który proces. Która aplikacja w tle. CO SPRAWIA, ŻE NAPIĘCIE SKACZE?
Różnica między monitoringiem a rozumieniem.
Prosty koncept. To co nastąpiło było masowo mniej proste.
Moja pierwsza wersja wyglądała jak Windows 95 mający atak paniki.
Co zbudowałem:
• Spam emoji wszędzie (myślałem, że to "nowoczesne")
• Pionowe stosy wymagające niekończącego się przewijania
• Zero hierarchii wizualnej
• 15+ funkcji, o które nikt nie prosił
Ale działało. Technicznie. Liczby się aktualizowały. Dane były dokładne.
Byłem dumny przez około dwa tygodnie.
Potem używałem tego codziennie i nauczyłem się pierwszej brutalnej lekcji:
"Działające" ≠ "Dobre"
Jest masywna przepaść między "kod działa" a "faktycznie chciałbym to mieć na ekranie".
📝 Napisanych linii: ~15 000
🗑️ Usuniętych linii: ~15 000
⏰ Zmarnowanego czasu: 2 miesiące
Klasyczny błąd. Poszedłem full "proper engineering":
Co myślałem, że ma znaczenie:
✓ Architektura oparta na zdarzeniach
✓ Modularny system wtyczek
✓ Czysta separacja concerns
✓ Właściwe design patterns
Co użytkownicy widzieli:
💀 Złą aplikację mobilną działającą na desktopie
💀 Mylącą nawigację
💀 Funkcje, których nikt nie potrzebował
Spędziłem 2 tygodnie budując automatyczną kontrolę wentylatorów. Piękny kod. Drag-and-drop krzywych. Real-time preview.
Potem przetestowałem to porządnie.
Jedna zła krzywa = potencjalnie spalona GPU.
Usunąłem wszystko.
🗑️ Zbudowanych i zabitych funkcji: 29
💡 Lekcja: To, że MOŻESZ to zbudować, nie znaczy, że POWINIENEŚ
Wyobraź sobie:
⏰ Czas: 3 w nocy
🔥 Temperatura laptopa: 94°C
💨 Wentylatory: wrzeszczą
😫 Ja: właśnie skończyłem 10-godzinną zmianę magazynową
📝 Git log: 400+ commitów mówiących "fix" i "może tym razem"
I zapytałem siebie: co faktycznie buduję?
Budowałem narzędzie dla użytkowników, którzy chcą rozumieć swój PC.
Ale kodowałem jak ktoś próbujący udowodnić, że potrafi pisać kod.
Różne cele. Różne produkty.
Tej nocy wyrzuciłem UI. Znowu.
Zamiast "jakie funkcje mogę dodać?"
Zapytałem "co ktoś faktycznie POTRZEBUJE zobaczyć?"
Odpowiedź była zawstydzająco prosta:
┌─────────────────────────────────────┐ │ CPU [████████░░] 78% RAM [██████░░░░] 62% │ ← Obok siebie. Bez przewijania. ├─────────────────────────────────────┤ │ TOP PROCESY: │ │ ▓▓▓ chrome.exe 43% │ - Najciemniejsze = top konsument │ ▓▓ discord.exe 22% │ │ ▓ windows_update 12% │ - Natychmiastowa hierarchia wizualna │ ░ vscode.exe 8% │ └─────────────────────────────────────┘ Kliknij dowolny proces → natychmiastowe szczegóły
Usunąłem 15 000 linii podczas refactoringu.
39 000 do 24 000.
Produkt się POPRAWIŁ gdy usuwałem kod.
22 grudnia. Trzy dni przed świętami.
Agencja: "Okres próbny się nie udał."
Ja: W tymczasowym mieszkaniu. Psy w Polsce. Laptop umiera. Projekt w 70% gotowy.
Logiczna reakcja: panika, szukać pracy, porzucić projekt.
Co zrobiłem: zacząłem rebuild #4.
Pozwólcie, że będę szczery:
⏰ Zakodowanych godzin: 680+ (po zmianach magazynowych)
📝 Napisanych linii: 39 000
✅ Zachowanych linii: 24 000
🔄 Kompletnych rebuilów UI: 4
🗑️ Zabitych funkcji: 29
🎮 Prób monitoringu GPU: 6 (5 zawiodło)
☕ Wypitej kawy: 340+ filiżanek
🔥 Max temperatura laptopa: 94°C (jakoś przeżył)
🐍 Core: Python 3.11+
🎨 UI: Tkinter + CustomTkinter
📊 System data: psutil, GPUtil, WMI
⚙️ Architektura: Event-driven, modular
💾 RAM footprint: ~30MB (zoptymalizowane dla potato hardware)
Dlaczego Tkinter? Bo 30MB RAM footprint bije 300MB Electron bloat. I działa świetnie na dekadę starym sprzęcie.
✅ Motywacja jest bezużyteczna. Zniknęła w tygodniu 2. Upór został.
✅ "Działający kod" to pułapka. Moja pierwsza wersja działała idealnie. Była też śmieciem w użyciu.
✅ Usuń więcej. Serio. Usunąłem 40% kodu i produkt się poprawił.
✅ Ograniczenia = zasoby. Umierający sprzęt = zero bloat dozwolony. Każda funkcja zarobiła swoje miejsce.
✅ Pojaw się gdy nie jest fajnie. To jedyna różnica między wysłanym a porzuconym.
Wysyłka za kilka tygodni. Nie dlatego, że jestem szybki - dlatego, że nie rzuciłem.
Funkcje, które przeszły:
✅ Real-time monitoring z faktycznym podziałem procesów
✅ Time travel debugging (zobacz co działało 3 godziny temu)
✅ Niestandardowe krzywe wentylatorów z walidacją bezpieczeństwa
✅ Diagnostyka wspomagana AI
✅ 30MB RAM footprint
Jeśli budujesz coś solo i wydaje ci się boleśnie wolne - to nie porażka.
To po prostu development.
*Obecnie na 70%. Dokumentuję resztę podróży na moim LinkedIn i GitHub!
Jaka jest twoja historia "Przebudowałem to masowo za dużo razy"?
Zostaw kilka słów ;)
Nie wklejam tutaj moich linków. Bo to mój pierwszy post. I może algorytm tego nie lubi ;)
Innowacje i technologiczne przemyślenia
Posty wkrótce...
Budowanie biznesu jako solo founder
Posty wkrótce...
Zaangażowanie społeczności i ogłoszenia
Posty wkrótce...